Lata po zakończeniu II wojny światowej wciąż wychodzą na jaw nieznane dotychczas fakty na temat związków współczesnych firm z nazistami. Tak stało się z ujawnionymi właśnie wynikami najnowszych badań na temat wojennych losów klanu Reinmann, jednej z najbogatszych rodzin współczesnych Niemiec, która nie tylko wspierała reżim Hitlera, ale i na nim zarabiała. Lista znanych przedsiębiorców, firm i marek, które maja tak niechlubną kartę w swojej historii jest długa. Wystarczy wymienić udziałowców koncernu BMW, twórcę Ikei czy Hugo Bossa. Skazę na swojej historii mają też wyceniane dziś na miliardy dolarów koncerny jak Allianz, Deutsche Bank czy Bayer. Zobaczcie sami, Zaczynamy od klanu Reinmann,
Rodzina Reimann kontroluje holding JAB Holding, do którego należą takie marki, jak Coty, Douwe Egberts czy Keurig Green Mountain. Ich fortuna szacowana jest obecnie na 33 mld euro.
Ich związki z reżimem Hitlera udowodnione zostały jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku. Teraz niemiecka gazeta Bild am Sonntag ujawniła jeszcze bardziej mroczne rozdziały w historii tego przemysłowego rodu.
Jak wynika z najnowszych badań, Reimannowie nie tylko wykorzystywali do pracy w swoich fabrykach przymusowych robotników, maltretowali ich i torturowali. Historycy dowiedli, że przodkowie współczesnych miliarderów byli narodowymi socjalistami z przekonania. Popierali Hitlera na długo przed tym, jak doszedł do władzy.
Te niechlubne doniesienia wywołały natychmiastową reakcję rodziny Reimannów, która potępiła działania swoich przodków i zadeklarowała, że ramach zadośćuczynienia za ich poczynania wpłaci 10 mln euro na cele charytatywne.
To nie pierwszy taki przypadek wśród niemieckich przedsiębiorców.
Na zdjęciu Harald Quandt, z matką, Martą Goebbels, jej późniejszym mężem Josephem Goebbelsem i dziećmi.
Rodzina Quandtów
Równie niechlubną kartę w swojej historii ma najbogatszy klan Niemiec – rodzina Quandt, która od sześćdziesięciu lat kontroluje większościowy pakiet akcji Bayerische Motoren Werke AG, czyli BMW.
Nestor rodu Gunther Quandt wstąpił do partii nazistowskiej w 1933 r., czyli w momencie dojścia Hitlera do władzy. W 1937 r. został mianowany na Wehrwirtschaftsführera, czyli osobę odpowiedzialną za całą gospodarkę wojenną. Również jego syn Harald Quandt był porucznikiem Luftwaffe a była żona Marta wyszła ponownie za mąż za Josepha Goebbelsa, ministra propagandy III Rzeszy, jednego z najbliższych współpracowników Hitlera.
W swoich fabrykach w tamtym czasie przemysłowy ród Quandtów wykorzystywał do niewolniczej pracy ponad 50 tys. przymusowych robotników a kapitał rodzina pomnażała m.in. na przejmowaniu firm, których właścicielami byli przedsiębiorcy żydowskiego pochodzenia.
W 1946 r. Günter Quandt został aresztowany i internowany. Jednak po procesie usłyszał bardzo łagodny wyrok i po dwóch latach więzienia wyszedł na wolność.
BMW, to nie jedyna niemiecka firma, która miała powiązania z nazistami podczas ich panowania w Niemczech.
Na długo przed wybuchem II wojny światowej po stronie nazistów opowiedzieli się założyciel spożywczego giganta koncernu Dr Oetker i jego syn.
Rudolf-August Oetker nie tylko dobrowolnie wstąpił do Waffen SS, szkołę oficerską odbywał w Dachau. Czerpał też liczne korzyści biznesowe z hitlerowskiego reżimu. Przejmował pozostawiane przez Żydów mienie, zatrudniał przymusowych robotników.
Swoistym rozliczeniem z trudną przeszłością była wydana przez wnuka założyciela koncernu Augusta Oetkera ksiązka “Oetker i narodowy socjalizm”.
Kolejną firmą, która przyznała się do powiązań z hitlerowcami była niemiecka luksusowa marka odzieżowa Hugo Boss.
Jej twórca, skromny krawiec, wypłynął na szerokie wody dzięki kontraktom na szycie mundurów dla SS, SA i Hitlerjugend. Współpraca z reżimem Hitlera uczyniła go milionerem, a fabryki Bossa, w których niewolniczo pracowały dziesiątki tysięcy przymusowych jeńców, jeszcze na początku 1945 r. szyły dla nazistów zamawiane mundury.
Po wojnie twórca kultowej marki stanął przed trybunałem denazyfikacyjnym, który zakazał mu prowadzenia działalności gospodarczej, a także ukarał grzywną 100 tys. marek niemieckich.
Ostatecznie koncern oficjalnie przeprosił za tę swoją niechlubną kartę w historii.
Deutsche Bank
Na historyczne śledztwo w sprawie powiązań z reżimem Hitlera zdecydował się również Deutsche Bank.
Jego wyniki, które upubliczniono w 1999 r., wykazały, że największy bank Niemiec nie tylko był finansowym zapleczem nazistów, brał udział w nacjonalizacji żydowskich majątków, ale też kredytował budowę obozu zagłady Auschwitz-Birkenau.
Bank ostatecznie przyznał się oficjalnie do powiązań z władzami III Rzeszy i przeprosił za swoje działania.
Allianz
Prezes zarządu Allianz, Kurt Schmitt, w latach 1933-35 był ministrem gospodarki Rzeszy. Niektórzy określali go jako doradcę Hitlera.
Ponadto najpotężniejszy koncern ubezpieczeniowy świata nie tylko w czasie II wojny światowej skonfiskował deponowane przed wojną przez Żydów środki w polisach ubezpieczeniowych Ubezpieczał też – podobnie jak Detsche Bank – hitlerowskie obozy koncentracyjne.
Allianz musiał mierzyć się z tą ciemna historią, gdy chciał zostać tytularnym sponsorem nowojorskiego stadionu. Dziennikarze odkurzyli wówczas fakty, a Allianz musiał tłumaczyć się z historycznych powiązań z reżimem Hitlera. Ostatecznie ubezpieczyciel przeprosił za swój udział w Holokauście.
Volkswagen
Do grona współczesnych, niemieckich koncernów, które nie są w stanie wyprzeć się powiązań z reżimem Hitlera, należy również Volkswagen. To właśnie Furher położył kamień węgielny pod budowę fabryki Volkswagena w Wolfsburgu i zainicjował opracowanie jednego z najpopularniejszych modeli tej marki – Volkswagena Garbusa.
To właśnie Hitler zainspirował Ferdinanda Porsche do zaprojektowania, a później wdrożenia do produkcji małolitrażowego samochodu dla ludu. Nazwa Volkswagen, to w tłumaczeniu samochód dla ludu.
Bayer, BASF, Agfa
Wyjątkowo niechlubną kartę w historii mają chemiczne koncerny, które wyrosły z trustu przemysłowego IG Farben. To ten chemiczny konglomerat odpowiadał za dostawy kauczuku, prochu i wielu innych syntetycznych tworzyw dla nazistów.
Do jednej z firm IG Farben należał również patent na cyklon B, czyli morderczy gaz, który naziści wykorzystywali do eksterminacji więźniów w obozach zagłady.
Po wojnie kluczowi pracownicy IG Farben stanęli przed Trybunałem Norymberskim (na zdj.), a sam koncern został podzielony na kilka odrębnych firm, w tym BASF, Bayer i Agfę.
Spadkobiercy IG Farben oficjalnie przeprosili za zaangażowanie i udział w hitlerowskich zbrodniach.
IBM
Nie tylko niemieckie firmy mają w swojej historii tak trudne momenty, jak współpraca z nazistami i zarabianie na wojnie.
Amerykański koncern IBM w czasie II wojny światowej poprzez swój niemiecki oddział Dehomag, zaopatrywał władze III Rzeszy w nowoczesne maszyny liczące i karty perforowane, szkolił operatorów oraz serwisował sprzęt IBM.
Założyciel firmy IBM, Thomas Watson otrzymał nawet w 1937 r. od Hitlera medal “za zasługi dla Rzeszy”.
Ikea
Aktywnym nazistą był także twórca słynnej meblowej sieci Ikea. Ingvar Kamprad należał do nazistowskiej partii Svensk Socialistisk Samling (Szwedzka Koalicja Socjalistyczna), a z archiwalnych dokumentów, ujawnionych przez szwedzką prasę, wynika, że także werbował do organizacji nowych członków.
Trudne fakty z życia Kamprada ujrzały światło dzienne w 1994 r. Założyciel IKEA przeprosił wtedy za swoją postawę sprzed lat, uznając ją ,,za największy błąd w życiu”.
Źródło: https://www.money.pl/galerie/artykul/reinmann-hugo-boss-dr-oetker-ikea-bayer-firmy,185,0,2429113.html
Recent Comments